Praktyczne porady

Gdy świeci po oczach

Szosa jakich większość w naszym kraju. Dwa niezbyt szerokie pasy ruchu do jazdy w przeciwnych kierunkach. Dłuższy odcinek prosty. Zalegają ciemności, więc korzystasz ze świateł drogowych. I oto w dali widać zbliżającą się łunę świateł pojazdu zmierzającego z vis a vis.


W pewnej chwili te reflektory, będące z każdą chwilą coraz bliżej, zaczynają ciebie razić. Przełączasz więc swoje światła drogowe na mijania, ale na tę zmianę jadący z przeciwka nie reaguje, choć przepisy obligują go do takiej samej redukcji świateł. Jeszcze raz zmianiasz zasięg reflektorów: drogowe - mijania. Ale tamten kierowca, samochodu zbliżającego się z odwrotnego kierunku, nie reaguje na twoje sygnały. Jeszcze moment i zostaniesz kompletnie oślepiony. Co robić w takiej sytuacji?


Na pewno nie rewanżuj się "przeciwnikowi" tym samym. Korzystaj przez cały czas ze świateł mijania i zdecydowanie ogranicz prędkość jazdy, a następnie jeśli droga ma dogodne pobocze, skorzystaj z niego. Skieruj swoje auto lekko w prawo. Tak, aby opuściło jezdnię i znalazło się na poboczu.

Na poboczu możesz nawet zatrzymać na chwilę samochód, a wznowisz jazdę dopiero wtedy, gdy wymijanie zostanie zakończone. Takie postępowanie w opisanych – a nie tak rzadko występujących w praktyce - okolicznościach zapewni ci największe bezpieczeństwo. Nie jest wykluczone, że z przeciwka jechał początkujący albo, co gorsza, pijany kierowca...


Możesz wspomóc działania fundacji datkiem
Konto: BGŻ S. A. Oddz. w W-wie 38 2030 0045 1110 0000 0080 0350