Podwozie pod specjalnym nadzorem

W Polsce, jak w żadnym innym kraju systematycznie powinno dokonywać się przeglądu podwozia, bo jest ono narażone na pracę w wyjątkowo trudnych warunkach.

Jak wiadomo zima (zwłaszcza taka sroga jak ostatnia) oraz wczesna wiosna to sezon na dziury w jezdniach. Drogowcy nie nadążają łatać wyrw w asfalcie, zaś kierowcy przeklinając tych pierwszych, jeżdżą slalomem, co i raz wpadając w doły wielkości króliczej nory.

Wjechanie w taki krater z dużą prędkością przede wszystkim grozi pogięciem obręczy i zniszczeniem opon, a więc uszkodzeniami łatwymi do stwierdzenia. Jednak równie dobrze mogą przydarzyć się i inne, mniej lub wręcz zupełnie niewidoczne. Szybki przejazd przez wyrwę stanowi bowiem nie tylko sprawdzian wytrzymałości dla kół, ale również wszystkich elementów podwozia.

Z opóźnieniem

Ich uszkodzenia nie zawsze można dostrzec natychmiast, często dają one znać o sobie dopiero po kilku dniach, czy nawet tygodniach, a niezawodnym sygnałem, że coś złego się dzieje są stuki z podwozia dochodzące podczas jazdy. Dlatego przed sezonem letnim, kiedy auto jest zazwyczaj szczególnie intensywnie eksploatowane, a kierowcy korzystając z dobrych warunków mocniej naciskają pedał gazu, koniecznie trzeba przeprowadzić kontrolę podwozia w profesjonalnym warsztacie. W końcu od jego stanu zależy bezpieczeństwo nasze i naszej rodziny.

Głośne i niebezpieczne

We współczesnych samochodach główne części zawieszenia mocowane są do nadwozia za pomocą elementów metalowo-gumowych i łączone ze sobą przegubami kulistymi. Od ich sprawności zależy więc nie tylko czy zawieszenie pracuje cicho, ale również jak pojazd zachowa się w niebezpiecznej sytuacji. Czy będzie nim można bezpiecznie ominąć przeszkodę na drodze, czy w czasie hamowania nie zmieni niespodziewanie toru jazdy itp.

Pomoc wskazana

Podczas przeglądu mechanik powinien zatem sprawdzić w jakim stanie są wszystkie przeguby i metalowo-gumowe łączniki podwozia. Jeśli jest odpowiednio przeszkolony zapewne sam wykryje wszelkie niesprawności, niemniej w dobrze pojętym własnym interesie warto go poinformować czy czasem nie zdarzyło się nam wjechać w jakąś większą dziurę. Będzie to dla niego dodatkowa wskazówka, tym cenniejsza, że wykrycie uszkodzeń niektórych elementów naprężonych sprężynami, wymaga częściowego zdemontowania zawieszenia.

Czas robi swoje

Trzeba również pamiętać, że elementy metalowo-gumowe wymagają okresowej wymiany. Wiosna jest ku temu najlepszą porą, bo zimą były one narażone na pracę w wyjątkowo ciężkich warunkach. W niskiej temperaturze guma wszak staje się mniej elastyczna, przez co łatwiej powstają na niej mini pęknięcia. Do tego sypana na jezdnie sól, której nie szczędzą drogowcy, niszczy gumę przyspieszając proces jej starzenia, nie mówiąc już o tym, że sprzyja korozji części metalowych.

Sprowadzone - do kontroli

Samochodami, które bezwzględnie wymagają przeglądu podwozia, są auta sprowadzone z zagranicy. W minionym roku, głównie z krajów Unii Europejskiej, przybyło do Polski prawie milion używanych pojazdów. Jeżdżąc wcześniej przez wiele lat po równych jak stół drogach Europy, właśnie przeżyły pierwszą zimę na polskich drogach i ich sprawne jeszcze, lecz już nadwerężone zębem czasu podwozia wystawione zostały na olbrzymie przeciążenia. A jak już wspomnieliśmy, częściami które jako jedne z pierwszych ulegają wtedy uszkodzeniom są właśnie elementy zawieszenia, a w szczególności części metalowo-gumowe.

Potwierdzają to informacje napływające z warsztatów. Wynika z nich bowiem, iż prawie we wszystkich sprowadzonych z zagranicy pojazdach, które po zimie zdążyły już odwiedzić serwisy trzeba było wymieniać jakieś części w podwoziu. Trudno zjawisko to łączyć z czymś innym niż z radykalną zmianą warunków eksploatacji.

Dlatego powtórzmy - użytkownicy takich aut w trosce o własne bezpieczeństwo winni jak najprędzej dokonać przeglądu podwozia.

Markowe po prostu lepsze

Fot. 1 Przegub firmy Lemforder do wahacza BMW E 46 ma gumowy element amortyzujący drgania.

Gdy trzeba w aucie wymienić dowolny element, zawsze stajemy przed dylematem, jakiej części użyć. Podobnie jak w przypadku innych podzespołów, rynek zawalony jest najróżniejszymi zamiennikami części podwoziowych, często egzotycznej proweniencji. Sprzedawcy kuszą niskimi cenami, ale należy pamiętać o zawsze aktualnej zasadzie - to co najtańsze, rzadko kiedy bywa dobre.

Fot.2 W większości niemarkowych przegubów do wahacza BMW E 46 obudowa wykonana jest w całości z metalu.

Części podwoziowe możemy podzielić na takie, które podnoszą komfort podróży samochodem (wyciszają i nie pozwalają, by drgania z zawieszenia przenosiły się do kabiny) oraz na takie, które bezpośrednio rzutują na bezpieczeństwo jazdy.

Fot.3. Elementy podwozia pracują na naszych drogach w bardzo trudnych warunkach, powinny więc być systematycznie kontrolowane.

W przypadku należących do pierwszej grupy mamy pewną swobodę wyboru. Jeśli bowiem godzimy się obniżenie komfortu jazdy, możemy od biedy zdecydować się na zastosowanie niemarkowych elementów. Nie należy jednak liczyć przy tym na duże oszczędności, bo części metalowe-gumowe czy przeguby kuliste nieznanego pochodzenia są tylko o kilka, kilkanaście złotych tańsze od wyrobów sygnowanych znakiem uznanych marek. Kiedy jednak w grę wchodzą kwestie bezpieczeństwa, nie ma już miejsca na kompromis. Pozostają już tylko części renomowanych wytwórców, bo tylko oni gwarantują, że ich wyroby spełniają wszystkie wymagania producentów aut.

Możesz wspomóc działania fundacji datkiem
Konto: BGŻ S. A. Oddz. w W-wie 38 2030 0045 1110 0000 0080 0350